CLINIQUE Moisture Surge Intense



Marka Clinique coraz częściej towarzyszy mi w moim życiu i to nie dla tego że nagle coś z tego mam lecz dla tego że coraz więcej kosmetyków właśnie marki Clinique ‘wprowadziło się’ do mojej codziennej pielęgnacji.  Staram się Wam też pokazywać moje nowe odkrycia na social media  (Instagram, Facebook) bo wiem że kosmetykami która się sprawdziły warto się dzielić.

Tak samo jest w przypadku tej gwiazdy - CLINIQUE Moisture Surge Intense.



Od producenta: „Moisture Surge Intense Moisture Surge Intense Skin Fortifying Hydrator to bogata formuła o kremowo-żelowej konsystencji opracowana przez dermatologów z myślą o całodobowym nawilżaniu suchej i wrażliwej skóry oraz wzmocnieniu bariery ochronnej skóry.
Już po pierwszym zastosowaniu skóra zyskuje intensywne nawilżenie dzięki składnikom takim jak swalan roślinny z oliwek oraz sok z liści aloesu. Działa błyskawicznie i utrzymuje swoje działanie przez całą dobę.”

Skład nie jest idealny, znajdziemy związki typu Cetyl Ethylhexanoate to składnik który może sprzyjać powstawaniu zaskórników (w moim przypadku nic takiego się nie dzieje). Z takich dobrych składników mamy kofeinę (Caffeine), kwas hailuronowy (Sodium Hyaluronate).
Moja przygoda z tym kremem zaczęła się całkiem przypadkiem, dostałam go w paczce od marki Clinique lecz sięgnęłam po niego dosyć późno gdy zużyłam 3 inne kremy które w tym czasie miałam otwarte. Nasze pierwsze spotkanie było pełne niepewności czy w ogóle się polubimy. 



Czy nie uczuli, nie podrażni, nie rozjedzie makijażu i aż do samego końca nie była przekonana czy to dobry wybór, może jednak zmyć cały makijaż po czym zrobić go od nowa na innej ‘bazie’. Do odważnych świat należy. To był ten moment gdzie po 5h całość ciągle wyglądała dobrze wręcz nadzwyczaj dobrze.  To był ten moment gdzie nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. 
Uwielbiam go za nawilżenie które daje. Moisture Surge Intense ma lekką kremowo – żelową konsystencję, która bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu. 
Testowałam go z różnymi podkładami i z każdym się lubi, od lekkich typu Maybelliner FIT ME! po ciężkie Urban Decay All Nighter.
Jeśli szukacie dobrego kremu pod makijaż – ten jest idealny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)