Próbuje i próbuje sobie przypomnieć kiedy ostatni raz mówiłam Wam o jakimś kremie pod oczy, dobra pomińmy ten który mnie uczulił. I przyznaje nie mogę sobie przypomnieć.
Ostatnio udało mi się wykończyć dwa z Clinique a że obiecałam (sobie) że w kwietniu będę testować nowości to na pierwszy ogień poszedł krem który znalazłam w boxie Feel Free ECO CERT Contorno de Ojos Antioxidante eye contour cream.




Nadszedł czas aby pokazała Wam co przyszło do mnie z marki tarte cosmetics. Wokół marki tart już krążyłam jakiś czas - tak to za sprawą słynnego już korektora Shape Tape contour concealer oraz palety tartelette in bloom clay palette . Ale gdy wypuścili podkład Shape Tape wiedziałam że chce go mieć. Niestety jeśli chodzi o kolor to tutaj nawet filmy i swatch mi nie pomogły w wyborze.

 


Nadszedł czas na kolejny post z serii rozczarowanie. Kosmetyki o których Wam tutaj piszę to nie są buble czy coś co mnie uczuliło lecz bardziej rozczarowało bo efekt nie był taki jaki miał być/czy nie to co producent obiecywał.


Ostatnio w moich zasobach pojawiło się tyle nowości że nie nadążam ich testować. Znacie mnie korci mnie aby każdą nowość macać dotykać testować a przede wszystkim mówić Wam swoje pierwsze wrażenie. Zawsze staram się na moich social mediach pokazywać Wam najnowsze zdobycze, więc jeśli mnie jeszcze nie obserwujecie to koniecznie nadróbcie zaległości
Instagram Facebook YouTube.



Pełen sukces mam drugi dzień Marca a właśnie pokaże Wam ulubieńców. Wiem że pewnie większość z Wam siedzi teraz rodzinnie i zajada świąteczne śniadanie lub tak jak ja jest już po śniadaniu.
W tym miesiącu się sprężyłam aby ulubieńcy pojawili się dosyć wcześniej niż to zawsze ma miejsce.