Ulubieńcy lipca i sierpnia 2016

I nadszedł czas w którym mogę się pochwalić swoimi ulubieńcami. Jeśli śledzicie mnie na FB i Instagramie to tam już się chwaliłam między innymi ponownym love do świetnej paletki z cieniami.
Wśród ulubieńców zalazł się tylko jednej ulubieniec pielęgnacyjny reszta należy do kolorówki.


Na pierwszy ogień poszedł 'rodzynek' pielęgnacyjny BANDI cosmetics HYDRO care krem intensywnie nawilżający. Recenzję tego cuda znajdziecie TUTAJ. Krem łał mimo że mam cerę bardzo wrażliwą te dermokosmetyk w ogóle mnie nie uczulił, jest po prostu świetny. W temacie makijażu nic się nie zmieniło mogę go nałożyć pod podkład/krem cc i nic kompletnie się nie dzieje. Podkład się nie waż, nie rozjeżdża - a zauważywszy że swój make up robię gdzie o 6 a zmywam go dopiero o 21


Była mowa o kremie to teraz czas wspomnieć o kosmetyku który zachwycił mnie od samego początku i który jest dzień w dzień na mojej skórze mowa tu o Delia cosmetics CC correction cream 9in1. Dostałam go w tym JOYbox i po prostu jest cudowny. Idealnie 'łączy' się z moją twarzy czy tam kremem BANDI cosmetics, wygładza, naprawdę redukuje oznaki zmęczenia.


Zachwycam się tą paletką i już chyba wszystkim znajomym zdążyłam ją z tysiąc razy polecić ale cienie z paletki What you waiting for? Makeup Revolution są powodem zachwytów także klientów w pracy. Trudno się nie dziwić, pigmentacja świetna trzymają się cały dzień i dłużej, nie osypują się a to jak można łączyć jest super. Oczywiście który kolor stał się moim największym ulubieńcem.



Co to za makijaż bez bronzera, mój ukochany Essence Beach Cruisers 01 life is a beach. Wyjmuje go przeważnie latem jest idealnym dopełnieniem letniego makijażu. A ten zapach kokosowy jest nieziemski uwielbiam go.



Bez czego nie wyjdę z domu oprócz tuszu na rzęsach? Oczywiście bez kreski na oku. Obojętnie czy nakładam cień czy nie kreska jest obowiązkowa. Jakiś czas temu dorwałam na AliExpress.com eyeliner w pisaku i od tego momentu pokochałam robienie kreski pisakiem. Ta cienka końcówka jest mega precyzyjna.



I już ostatni ulubieniec, tu od razu zaznaczam że stał się moim ulubieńcem nie ze względu na drogocenny olejek arganowy lecz ze względu na to jak efekt daj i tyle komplementów dostaje że masakra. Czyli kolejny zachwyt nad tuszem Rimmel London Wonder'full with argan oil. Rzadko jaka maskara  (dobra plus moje umiejętności jej wykorzystania) zbierają zachwyty od innych.


Kochani jak wiecie kocham robić to co robię, w tematyce makijażu nie jestem jakimś guru ale gdy mój makijaż zachwyca osoby wokół które mnie mijają na ulicy czy spotykam w pracy jest czymś bardzo miły.
Dziękuje za każdy zachwyt komplement miłe słowy czy komentarz :*
Jak się prezentują Wasi ulubieńcy? :) Koniecznie podpowiedzcie jakie jeszcze paletki Makeup Revolution jeszcze warto kupić :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)