Kallos cosmetics Latte

O tej masce wie już cała blogosfera i chyba każdy się nią zachwyca więc i ja postanowiłam jej spróbować. W końcu warto wiedzieć o co tyle szumu :)
Maska mleczna po zabiegach chemicznych

Zakupiłam mniejszą wersję ponieważ akurat ona była tylko w wersji mniejszej a chciałam mieć taka na wyjazdy, trudno się jeździ w litrowym opakowaniem :D
 
 Składniki:

Maska ma trochę rzadsza konsystencje niż pozostałe maski z  tej firmy, ma też dużo bardziej chemiczny zapach, czuje zapach latte ale jest on bardzo chemiczni niż 'naturalny'.

Niestety ta maska już całkowicie obciąża mi włosy jakby była całkowicie napakowana silikonami, będą ją używać bardzo rzadko i tylko do mycia od polowy długości włosów.

Jakie Wy macie doświadczenia z Latte?:) 
Może na Waszych włosach lepiej się sprawuje:)
Całuje 
kruszynkaaa91 :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)