Jak kupować na promocjach z głową i nie dać się oszukać

Jak widzicie po tytule dzisiaj przedstawię Wam moje patenty na kupowanie z głową a także co zrobić aby nie dać się oszukać przez sklep i klientów. Po otwierane produkty pracownicy którzy nie panują nad tym podwyższane ceny - to prawie że plaga dużych promocji.
Promocje  takie jak -49% w Rossmannie czy też w innych sklepach sprawia że po prostu zaczynany szaleć. Każdy chce skorzystać z możliwości zakupu produkty o połowę taniej lecz tutaj czekają na nas pułapki.


 
1. Sprawdzajmy ceny w innych sklepach 

Nie raz spotkałam się z tym że sklepy (głównie Rossmann) na czas dużych promocji podwyższają ceny. możecie nie wierzyć ale nie raz się spotkałam że produkt nagle miał cenę wyższa o 10zł/15zł.
Zawsze sprawdzam ceny interesujących mnie produktów w innych sklepach tak na rozeznanie. Nie zawsze ale czasem okazuje się że w innym sklepie produkt kosztuje mniej. Nie ma złudzeń - każdy produkt w każdym sklepie może mieć inną cenę.


2. Zakupy pod wpływem chwili


Promocja - no przecież trzeba wykorzystać.
Do nie dawna tez tak podchodziłam dziesiątki nowych produktów które będą leżały pół roku na przetestowanie fakt faktem się przydadzą ale za pół roku znów będzie duża promocja. Wszystko rozumiem zamiast kupić tusz za 60zł można kupić za 30zł ok jeden tak ale po co 3 na zapas.
Zawsze przed promocją (a wiadomo o niej już jakoś 2tygodnie wcześniej) przejrzeć kosmetyczkę i zrobić 2 listy. Ja takie robię, na pierwszej zapisuje produkty które
się skończyły, potrzebuje
Na drogiej zapisuje te które chciałabym przetestować.
Ale nie piszę podkład czy puder lecz dokładnie całą nazwę wraz z odcieniem - o tym więcej w punkcie 3.


3. Sprawdzam kolor


Ostanie na co mam czas a raczej ochotę to wśród ludzi którzy depczą przepychają się dobierać kolor pokładu czy zastanawiać się na pomadką. W takich wypadkach najlepiej pójść wcześniej do drogerii na spokojnie pomazać się testerami i poszukać swojego koloru.
Trzeba pamiętać że podkład się utlenia i jest duże prawdopodobieństwo że swatch na rękę po 15min będzie miał inny odcień.

4. "Zabójcze" oświetlenie


W każdej drogerii Rossmann Natura Hebe czy Super-Pharm zauważcie że te szafy makijażowe są pięknie oświetlone (pomińmy że to nie 'zdrowe' dla kosmetyków) Światło eksponuje kosmetyki fantastycznie a na całej hali jakie jest oświetlenie? Powiem jedno - zdecydowanie inne niż to naturalne. Więc dobieranie produktu bazując tylko na ręce oświetlonej drogeryjnym światłym nie ma jakiegokolwiek sensu. Cześć z Was o tym wie ale większość i tak przychodzi i mówić 'kupiłam pokład xy i okazał się za ciemny'.
Dobrym sprawdzeniem koloru jest nałożenie połączeniu wewnętrznej część ręki z zewnętrzną i odczekaniu z 5 min ponieważ każdy podkład się utlenia i może lekko zmienić kolor.


5.Dokładnie sprawdź produkt w kartoniku


Czasem produkty są w kartonikach, nie ma problemy gdy kartonik jest winięty jeszcze folią lecz tak jak w przypadku marki Bell podkłady tusze cienie są dodatkowo w kartonikach które nie mają folii. I tutaj jak najbardziej trzeba otworzyć kartonik i sprawdzić czy w środku jest pożądany przez nas produkt.
Na przykładzie jakiś czas temu właśnie Bell miała 'problem' na kartoniku z podkładem był nr 2 a w środku okazywało się że numer na pudełku a produkcie jest inny.


6. Uwaga macanki

Macanki to już  największa zmora. Nie jestem złośliwa ale życzę wszystkim panią które nagminnie otwierają kosmetyki żeby kupiły coś za +70zł i niech się to okaże wymacane otwarte i nie higieniczne i niech będzie kasa wydana w błoto. Sorry dla sklepu nie ma reklamacji z stylu 'kupiłam macany produkt chce wymienić'
Produkt otwarty - nie można zwrócić!
Mój sposób jest taki biorę z końca a przy kasie jeśli wiem że dany produkt będę od razu używać (np. tusz) odkręcam przy kasjerce. Po pierwsze od razu wiem czy produkt był otwierany a po drugie mam światka który widzi przy moim otwarciu widzi w takim stanie jest produkt.
Największą plagą macanek są tusze do rzęs


7. Patrzmy na 'zabezpieczenie'
Ważne jest zwracanie uwagi na w jaki stanie jest produkt naklejka na nim. Niestety jesteśmy w PL gdzie nie istnieje zabezpieczanie kosmetyków prze producenta (to mnie irytuje)
Osobiście zawsze sprawdzam produkt czy zabezpieczenie nie jest naruszony.


Oto moje sposoby na  szaleństwo na promocji. A jaki jest Wasz sposób? :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze napisane. Ja mam ostatnio przesyt tymi promocjami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Z roku na rok a raczej z promocji na promocję gdy widzę w jakim stanie są kosmetyki i jak niestety pracownicy chociaż by Rossmanna są ogarnięci dochodzę do wniosku że wolę wydać więcej w Douglasie gdzie ZAWSZE trafiałam na pełni kompetentnych pracowników lub kupować z neta

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Trzeba bardzo uważać na promocjach i nie tylko! :)

      Usuń
  3. Ja polecam kupować tusze Golden Rose - są w folii i mam pewność, że nie kupiłam otwartego tuszu tylko świeży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego tuszu z Golden Rose jeszcze nie miałam. A dobre są? Który możesz polecić? :)

      Usuń
    2. Maxim eyes mascara (żółte opakowanie)
      cat walk mascara (pomarańczowe opakowanie)
      full volume lenght intense black

      Usuń
  4. Dlatego ja uwazam na promocje ;) wole nie szaleć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trzeba uważać. Aż dziwne ale na tej promocji również nie szaleje :P

      Usuń
  5. Na "macanki" najlepsze jest zawsze proszenie o produktu z szuflady ;) Zawsze tak robię i wtedy mam pewność, że nie macane :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)