Sephora 10HR wear perfection foundation

Część :)

Tak jak Wam obiecałam w końcu przychodzę do Was z recenzją podkładu Sephora 10HR wear perfection foundation. Dosyć długo się zabierałam za niego aż w końcu jest. Jak wiecie przypasowałam mi prawie w 100% ostatnio pokusiłam się na jego kolejne opakowanie.
Jeśli jesteście ciekawi jak prezentuje się, jakie plusy i minusy ma to zapraszam dalej :)

Pamiętacie że moja przygoda z nim nie zaczęła się dobrze. Kupiłam go sobie na święta i gdzieś dopiero w połowie styczni chciałam go użyć lecz na moje nieszczęście kolor (dobrany przez profesjonalne konsultantki) okazał się za ciemny. W innej Sephorze Pani konsultantka wmawiała mi się że skoro 22 natural jest za ciemny to 20 jasny kremowy będzie idealny lecz sama wzięłam próbkę bo nie chciała znów kupować na słowo. 
Powiem jedno żółte tony zdecydowanie mi nie pasują. Kolejne wyjście do Sephory okazało się fiaskiem prawie zrezygnowałam lecz w kolejnej (już 3 perfumerii) Pani się nade mną ulitowała i dała mi próbkę 14 delicate beige i też Estee Lauder Double Wear (ale o tym kiedy indziej).




Jak widać opakowanie do szklana butelka z pompką. Bardzo lubię podkłady z pompką, jednak wyciskanie z butelki jest trochę irytujące ( tak miałam przy podkładzie Maybelline Dream Velvet ).


A tu próbka koloru pośredniego 20 jasny kremowy (to właśnie on wchodzi w żółte tony).


Podkład świetnie się rozprowadza palcami gąbeczką czy pędzlem.

Jeśli chodzi o sam podkład to ma bardzo dobre krycie, nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek. 
A przede wszystkim nie robi efektu maski.
Mają dużą game kolorystyczną więc każda znajdzie coś dla siebie. Od różowych tonów po żółte i neutralne. 
Bez obaw biadolice też znajdą odcień dla siebie.
Różnica między 22 a 14 jest duża i nie ma koloru pośredniego ale lepiej wybrać za jasny który wiadomo można przyciemnić bronzerem niż za ciemny bo z tym nic nie zrobimy bez szkody dla formuły podkładu.



Pokład się trzyma serio do  10h, wiadomo w moim przypadku schodzi trochę z nosa ale u mnie każdy podkład schodzi z nosa.
Dla mnie podkład jest świetny i mogę go z czystym sumieniem polecić każdemu.

Z racji cery mieszanej podkład się utlenia przez co ciemnieje na twarzy. 
Ale KAŻDY podkład się utlenia! I tak jest idealny według mnie.
Uwielbiam jego krycie, także całą konsystencję, mega rewelacyjnie wygląd.

Jaki jest Wasz ulubiony podkład? :) Trzymacie się jednego czy zmieniacie? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)