Tytuł nie ma znaczenia









 I nadszedł koniec wakacji (dla niektórych) lub sierpnia (dla większość) lecz dla mnie nastał upragniony urlop. Chociaż już połowa za mną to po tygodniu u szwagierki i lekkiego offline mam w sobie sporo energii poweru. Coś się pozmieniało przez ten tydzień, nie dużo większość w głowie. I jeszcze z tego zadowolona. Nie długo o nie których rzeczach na pewno Wam powiem. Nie będzie to nic na zasadzie - koniec z blogiem. Spokojnie to zmiany nie aż tak drastyczne.




Wiem że w poprzednim tygodniu postów nie było, szczerze nie chciałam nic na zapas pisać bo posty będą bardziej planowane przemyślane (pierwsza zmiana)

Nawet nie wiecie ile postów zalega mi w kopiach roboczych które już są dawno nie aktualne np. czy pokazanie nowego telefonu którego tak na prawdę już od listopada nie mam bo został skradziony, pomysł na zapiekankę którą robiła 3miesiące temu czy już w ogóle hit sezonu relacja z See Blogger.
Mogę wymieniać a wymieniać co dziwnego jeszcze jest w kopiach roboczych ale nie oto chodzi.
Tak dziwnie właśnie skończyło się próba pisania na zapach i robienie kilkunastu rzeczy na raz. Chwile temu zrobiłam kasuj wszystko i teraz jest tam pusto :)

Pewnie się zastanawiacie czemu teraz Wam takie rzeczy pisze, poniedziałek nawet wolny ma na mnie dziwny wpływ to trzeba przyznać.
Jednakże jest taka wyjątkowa rzecz. Chciałam aby TEN post był taki wyjątkowy - pełen przemyśleń. Łącznie za Nami 500 postów! Z jednej strony to mało jak na te 4lata (!) lecz dla mnie każdy był wyjątkowy.

Spoko następne postu będą już bardziej w tematyce beauty :)

Na bank takiego postu się nie spodziewaliście, improwizacja czasem się przyda.

Tym czasem życzę Wam udane wieczoru wraz z tym małym słodziakiem za którym już się stęskniłam.


Pozdrawiam 

2 komentarze:

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)