Inglot Fall in Love 160 i 158

Jakiś czas temu był szał bo magazyn Glamour można było kupić z dodatkiem - cieni nowej serii Inglot Fall in Love. Przyznam się że pół Poznania odwiedziłam w poszukiwaniu dodatku i raptem w trzech miejscach udało mi się dostać. 
Pierwszy to był nr 160

A drugi to nr 158
Trochę ze względu na cenę a przede wszystkim na obsługę unikam stoiska Inglota, najbliżej mam do King Cross Marcelin drugie mam dużo dalej bo w Plazie i po prostu nie chce mi się tam jeździć. Ale to się chyba zmieni :) Cień o numerku 160 jest używany chyba codziennie :) Zakochałam się w nim :) Pigmentacja dla mnie jest super, jest trwały również bez bazy:)
Jeśli wiecie gdzie jeszcze jest stoisko Inglota w Poznaniu to dajcie znać:)  Któraś się jeszcze skusiła się na  cienie z tej serii?:)

Pozdrawiam:)
kruszynkaaa91:)

2 komentarze:

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie:)
Każdy pozostawiony ślad motywuje mnie do dalszego pisania:)